Seborga to mała włoska gmina, zamieszkana przez niespełna 1000 obywateli, położona w Alpach Liguryjskich, na terenie Włoch, blisko granicy z Francją. Jest bodajże najbardziej znanym, nieoficjalnym mini-państwem na świecie. Księstwo Seborgi istniało już w X wieku, wchodziło w skład Cesarstwa Rzymskiego.

Historia księstwa

Osiemset lat później zostało sprzedane Królowi Piemontu i Sardynii. Jednak prawdopodobnie w skutek zwyczajnego niedopatrzenia, nie zostało wpisane w żaden oficjalny rejestr posiadłości Królestwa. Z tego też powodu nikt nie wziął Seborgi pod uwagę, gdy na Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku ustalano nowe granice Europy. W akcie zjednoczenia Włoch także nie znajdujemy adnotacji na temat tego Księstwa.

Na początku lat 60 – tych Georgio Carbone, szef miejscowej spółdzielni kwiaciarskiej, zaczął przekonywać ludzi do przywrócenia niepodległości. Księstwo pod jego przywództwem (jako Georgio I) proklamowało niepodległość. Jednak żadne państwo go nie uznało (mimo to Seborga utrzymuje stosunki dyplomatyczne z takimi państwami jak Andora, San Marino, czy innymi mini-państwami).

Dzięki fenomenowi mini-państwa do Seborgi zjeżdżają turyści z całego świata, miasto na tym zarabia i w ostatnich latach dokonało renowacji zabytkowej starówki. Przywódcą państwa jest nadal Georgio I, który utrzymał pozycję, mimo sytuacji z 2006 roku. Wtedy to Księżna Yasmina, arystokratka, podająca się za spadkobiercę księstwa, podburzała mieszkańców. Oferowała prezydentowi Włoch przyłączenie Seborgi do jego państwa.

Poza strukturami politycznymi i promocją w internecie (www.seborga.net), Seborga posiada hymn, flagę, znaczki pocztowe i honorowaną tylko tu walutę Luigino (1 Luigino = 6 USD). Jest środkiem płatniczym akceptowanym we wszystkich sklepach, oczywiście obok obowiązującej „z urzędu” waluty Euro. Granic strzeże miejscowa milicja. Mieszkańcy płacą włoskie podatki i są faktycznie obywatelami Włoch. Jednak w przeciwieństwie do światowej opinii traktują sprawę bardzo poważnie i wierzą, że w przyszłości będą niezależni.