Dunaj jest bezsprzecznie rzeką o charakterze dwuznacznym – po prostu ma dwa oblicza. Już sam początek tej rzeki jest trudny do zlokalizowania – przyjęto, że rzeka zaczyna się od dwóch źródeł w niemieckim Schwarzwaldzie. 2900 kilometrów rzeki to miejsce wypoczynku i kąpieli, to miejsca wielkich wydarzeń w wielkich miastach, ale także świadek i ofiara tragicznych wojen bałkańskich. To również miejsce pracy wielu rybaków i załóg barek – w końcu Dunaj to jeden z najważniejszych szlaków transportowych w Europie – łączy Morze Czarne z Północnym, przez Men.

Początek rzeki

Jednym ze źródeł rzeki jest Brigach, miejsce kultowe dla turystów, jest to także miejsce, gdzie spokojnie możemy napić się krystalicznie czystej wody, która dopiero później doświadczy tego, czego bynajmniej nie powinna doświadczać. Drugie źródło – Brege – wypływa kolo Furtwangen. Dopiero pod zamkiem Furstenberg w Dnnauschingen Brigach i Brege łączą się w jedność i tu faktycznie zaczyna się Dunaj. Pierwszym przystankiem w podróży wzdłuż rzeki może być Ulm, gdzie znajduje się najwyższa na świecie, gotycka wieża kościelna.

Tu istniało kiedyś księstwo Szwabii, rządzili tu Celtowie, Rzymianie, Święte Cesarstwo Rzymskie, Turcy, Austro – Węgry, wreszcie Niemcy. Kolejnym państwem na trasie jest Austria. To tu Dunaj kojarzy nam się najlepiej. Legendarne tańce, walka nad brzegiem rzeki w Wiedniu, ruiny zamków, sady, winnice, klasztory. Tu Johan Strauss napisał „Nad pięknym, modrym Dunajem”. Budapeszt, stolica Węgier, swoją nazwę bierze z dwóch dystryktów – Budy i Pesztu, które rozdzielone są właśnie Dunajem. Buda po prawej, tu w 1255 król Bela IV wybudował warownię na Wzgórzu zamkowym. Na lewym brzegu – Peszt, tam znajdziemy gmach parlamentu.

Powiązanie z historią

To właśnie Węgry, wraz z Czechosłowacją, wplątały się jeszcze w komunistycznych czasach w sporną budowę zapór – niestety, inwestycje przerwano, uzasadniając to zagrożeniem dla środowiska i kosztami. Jednak już samo rozpoczęcie budowy wpłynęło niekorzystnie na tereny bagienne i jakość wody. Tu znajduje się park narodowy, który jednak zaniedbany, bynajmniej nie jest interesujący dla mieszkańców, którzy w dodatku nie dostrzegają potencjału turystycznego, drzemiącego na tych terenach. Przyjemne jak dotąd oblicze rzeki gwałtownie zmienia się w państwach byłej Jugosławii.

Tu miał miejsce wielki konflikt bałkański, który w latach 90’ XX wieku pochłonął setki tysięcy ofiar, ale także spowodował katastrofę ekologiczną. Bombardowania NATO w 1999 roku spowodowały pojawienie się, liczącego kilkadziesiąt kilometrów pasa ropy, stężenie metali ciężkich w rzece pięćdziesięciokrotnie przekraczało dopuszczalne normy. W Rumunii i Bułgarii stan wody jest lepszy, jednak infrastruktura rzeczna powoduje zastój i regres interesów tych państw. Degradacja środowiska w ciągu kilkudziesięciu lat wybiła gatunki jesiotrowatych.

Groble usypane w latach 50’ są dziś rozkopywane, by odzyskać naturalne bagna. Przy samych wybrzeżach Morza Czarnego, wody Dunaju wpadają w deltę, tworzoną przez labirynt odnóg, jezior i kanałów. Parę wsi, jedno miasto i trzysta gatunków ptaków. Te liczby mówią same za siebie. Przy samym ujściu rzeki do morza Dunaj staje się naprawdę modry. Tu kończy się podróż. Podróż różnorodna, ciekawa, zdecydowanie jedna z ciekawszych w Europie.